Niszczycielska siła deszczu – (nie)typowa szkoda komunikacyjna

droga2Pod Szczecinem jest gmina Dobra. W gminie Dobra są różne małe miejscowości. W jednej z takich miejscowości znajduje się droga gruntowa, mająca status ulicy. Droga ta ma tę szczególną cechę, że więcej jest w niej głębokich dołów (popularne określenie „dziura” nie oddaje tu skali problemu) niż w przybliżeniu chociaż płaskiej powierzchni. Przy drodze tej stoją niedawno pobudowane domy ludzi, którzy wyprowadzili się ze Szczecina w poszukiwaniu ciszy i spokoju. Mieszkanka jednego z tych domów jest naszą klientką.

Co sprawiło, że do nas trafiła? Otóż sprawiła to miska olejowa jej samochodu, urwana w wyniku wjechania w dół na drodze wiodącej do jej domu. Oczywiście, pani ta znała stan drogi i robiła co mogła, żeby samochodu nie uszkodzić – jechała z prędkością 10 km/h, kluczyła jak tylko się dało, próbując ominąć najgłębsze przeszkody. Niestety, tym razem się nie udało. W starciu z przyrodą dzieło człowieka musiało ulec, miska olejowa odpadła, olej się wylał.

Klientka, pomna przestróg męża, wezwała policję, aby pokazać i móc później udowodnić, co ją spotkało. O dziwo, nie dostała mandatu (dlaczego o dziwo, o tym przy okazji będzie osobny wpis). Przeciwnie, policjanci okazali się bardzo pomocni – zapisali co się stało, obmierzyli dziurę w drodze (100 cm długości, 60 cm szerokości, 30 cm głębokości), wydali kopię notatki, zakończyli interwencję, pojechali.

Wydawać by się mogło, że podobnie szybko i sprawie przebiegnie likwidacja szkody. Niestety. Po zgłoszeniu sprawy do ubezpieczyciela gminy Dobra, która jest właścicielem tak wspaniale utrzymanej drogi, otrzymujemy odpowiedź. „Brak podstaw do przyjęcia odpowiedzialności. […] Ustalono, że ubezpieczony kontrolował na bieżąco stan nawierzchni w miejscu zdarzenia. […] Ubytki w drodze spowodowały prawdopodobnie opady deszczu”.

Wszystko jasne. To deszcz! Deszcz wypłukał w drodze dół. I to nie jeden, ale kilkadziesiąt. Zrobił to zapewne w jedną noc, między jedną bieżącą kontrolą stanu nawierzchni a drugą.

Do tego deszcz padał bardzo selektywnie, bo zrujnował drogę do domu poszkodowanej, nie uczynił zaś szkody innej drodze wykonanej w tej samej „technologii”, znajdującej się kilkaset metrów dalej.

Strzeżmy się takich opadów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>