Dom, który czyni szalonym

W filmie „12 prac Asterixa” jednym z zadań, które Galowie mieli wykonać aby asterixudowodnić swoją boskość, było uzyskanie zaświadczenia w pewnym urzędzie. Urząd ten zwany był przez obywateli Rzymu „domem, który czyni szalonym” – ponieważ każdy, kto tam wszedł cokolwiek załatwić, wychodził jako szaleniec.

Polski ZUS nie tylko dorównał, ale też prześcignął fikcyjny rzymski urząd Kontynuuj czytanie

Temida – bogini cierpliwości

temida jest cierpliwaDziś dla odmiany krótka notka nie związana wprawdzie z odszkodowaniami, ale jak najbardziej pozostająca w tematyce prawnej. Mam oto przyjemność występować w roli powoda w kilku postępowaniach sądowych przeciwko nierzetelnemu dłużnikowi. Nie wdając się w szczegóły – kilka lat temu pożyczyłem pewnemu człowiekowi pewną sumę pieniędzy. Niestety – wkrótce okazało się, że człowiek ten nie zamierza zwracać pożyczki. Przez dłuższy czas nie miałem czasu ani ochoty się tym zajmować, wreszcie kilka miesięcy temu uznałem, że nie należy po prostu zostawiać tej sprawy. Napisałem pozew, wydrukowałem, podpisałem, opłaciłem, wysłałem do sądu. Pozostało czekać…

Kontynuuj czytanie

Co tam koszty… – czyli świat według dyrektora w firmie ubezpieczeniowej

pieniądzeSprawa bardzo poważnego wypadku komunikacyjnego (Poszkodowany sparaliżowany od pasa w dół). Firma ubezpieczeniowa najpierw wypłaca 150 000 zł, później kolejne 100 000 zł, wreszcie jeszcze raz 100 000 zł, po już czym twardo stwierdza, że ani złotówka więcej już się nie należy a 350 000 zł to bardzo wysokie zadośćuczynienie.

Próbujemy negocjować ugodę, jednak druga strona jest nieprzejednana. Kontynuuj czytanie

„Niech pan chwilę poczeka” – czyli jak pozbyć się natręta

telefonObcując z pracownikami firm ubezpieczeniowych można czasem odnieść wrażenie, że uczestniczą oni w swego rodzaju grze, w której uzyskuje się punty za ignorowanie petenta, nie odbieranie telefonów, nie odpowiadanie na pisma i maile, czy też po prostu za utrudnianie interesantowi życia wszelkimi dostępnymi sposobami.

Oczywiście nie dotyczy to wszystkich likwidatorów. Zdarzają się tacy, którzy podchodzą do „drugiej strony” z szacunkiem a nawet sympatią – i w tym miejscu pragniemy im szczerze podziękować – ale niestety są to nieliczne wyjątki. Zazwyczaj, kontaktując się z ubezpieczycielem, trzeba uzbroić się w cierpliwość i wziąć zawczasu tabletki na uspokojenie. Kontynuuj czytanie

„Ale czy to takie ważne…” – czyli wypadek w szkole oczyma dyrekcji

Zajęcia wychowania fizycznego bywają niebezpieczne. Zwłaszcza wtedy, kiedy nauczyciel gdzieś się oddala, a wtedy dzieci – pozostawione same sobie – robią co chcą, bez nadzoru i kontroli.

Taka też sytuacja miała miejsce w tej historii – pani nauczycielka uznała, że jej obecność na boisku nie jest konieczna, rzuciła dzieciom piłkę i poszła zajmować się swoimi sprawami. Kontynuuj czytanie

Niszczycielska siła deszczu – (nie)typowa szkoda komunikacyjna

droga2Pod Szczecinem jest gmina Dobra. W gminie Dobra są różne małe miejscowości. W jednej z takich miejscowości znajduje się droga gruntowa, mająca status ulicy. Droga ta ma tę szczególną cechę, że więcej jest w niej głębokich dołów (popularne określenie „dziura” nie oddaje tu skali problemu) niż w przybliżeniu chociaż płaskiej powierzchni. Przy drodze tej stoją niedawno pobudowane domy ludzi, którzy wyprowadzili się ze Szczecina w poszukiwaniu ciszy i spokoju. Mieszkanka jednego z tych domów jest naszą klientką. Kontynuuj czytanie